Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biuro czy na żywioł?
02-11-2009, 08:57 PM
Post: #1
Biuro czy na żywioł?
Hej.

Planuję wakacje życia (pełne dwa miesiące w Azji, Afryce albo Ameryce Południowej - to jeszcze nie zdecydowane, im dalej i bardziej dziko tym lepiej).

I w związku z tym mam kilka pytań:

1. czy osobie takiej jak ja (języki: angielski i polski + podstawowy francuski) będzie łatwo sobie poradzić w krajach, gdzie w tych językach się nie mówi?
2. planuję podróż sama, gdzie kobiety nie powinny jeździć same? ;P

I najważniejsze:
3. CZY JAKO DOJAZD NP. DO CHIN, INDII, RPA CZY TEŻ PERU, WYBRAĆ BIURO PODRÓŻY CZY PO PROSTU REZERWOWAĆ BILET I TYLE?

Ma ktoś jakieś doświadczenia z nieeuropejskimi krajami? Ile może kosztować tam przetrwanie?

JAkiekolwiek info napewno mi pomoże!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-11-2009, 09:04 PM
Post: #2
RE: Biuro czy na żywioł?
Po pierwsze musisz się zdecydować:

Afryka, Ameryka czy Azja. To nie jest tak, że wyboru dokonujesz z dnia na dzień. Ameryki totalnie nie znam, więc się nie wypowiadam.

Połowa Afryki jest w stanie wojny, więc to bym też olał. Sam byłem w Azji, i gorąco polecam, ale taki wyjazd to kilka miesięcy przygotowań.

-wizy! w zależności gdzie dokładnie jedziesz, potrzebujesz różnorakich wiz
-szczepionki! coś bardzo ważnego, skonsultować to można z lekarzem

Po załatwieniu powyższych, właściwie tylko finanse cię trzymają. Mi na podróż pociągiem przez Rosję, Mongolię, Chiny i Indie wystarczyło 2000$. Choć na bank da się taniej. Nie nastawiaj się jednak na chotele 4 lub 5 gwiazdkowe i jedzenie w wypasionych restauracjach.

A samotnie podróżującej kobiecie, napewno odradzałbym kraje muzułmańskie. Ogólnie odradzałbym jazdę w pojedynkę po obcych krajach.

Aha, jeśli chodzi o dogadanie się, to nie ma najmniejszych problemów. JA z podstawowym angielskim dałem radę, to i Ty dasz Big Grin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
06-17-2009, 09:43 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-23-2009 03:04 PM przez maciu.)
Post: #3
RE: Biuro czy na żywioł?
Dasz rade. z doświadczenia mogę powiedzieć, że Azję naprawdę warto zobaczyć. Po obliczeniu kosztów proponuje mieć jeszcze jakiś zapas. Zawsze na koniec okazuje się, że zabrakło. Ważne jest przed wyjazdem zatroszczyć się o kartę kredytową, bo wypłaty z bankomatów mogą drogo kosztować.

Miłej podróży!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do: